Rocznica pacyfikacji „Manifestu Lipcowego”

40 lat temu oddziały ZOMO i wojsko dokonały bestialskiego ataku na protestujących górników. Padły strzały z ostrej amunicji.

13 grudnia 1981 r., wraz z wprowadzeniem stanu wojennego, na terenie kopalni „Manifest Lipcowy” zabarykadowało się około 2 tys. pracowników. Rok wcześniej w tym samym miejscu podpisane zostało Porozumienie Jastrzębskie.

15 grudnia najpierw spacyfikowano kopalnie „Jastrzębie” oraz „Moszczenica”. Wiedząc o tym, górnicy przygotowali się tworząc prowizoryczne barykady, jednak byli bez szans w starciu z czołgami. Oddział ZOMO oddał 71 strzałów. Kule raniły czterech górników. Franciszek Gąsiorowski raniony został w bark, Bogusław Tomaszewski w klatkę piersiową, Zdzisław Kraszewski w kolano i udo, Czesław Kłosek w szyję – ten pocisk do dziś nosi w kręgosłupie. Rany pozostałych pięciu górników, zdaniem prokuratora, nie pochodziły od postrzałów. 

– Tylko opatrzność Boża oraz opieka świętej Barbary sprawiły, że podczas tych tragicznych zajść na naszej kopalni nie było żadnych ofiar śmiertelnych – mówił Roman Brudziński, członek zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność.

UM Jastrzębie-Zdrój

Informacja prasowa
Informacja prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@zyciejastrzebia.pl.