Grad bramek na Jastorze

JKH GKS Jastrzębie pewnie pokonał Podhale Nowy Targ. Wracamy na podium.

Wczorajsze spotkanie to zaległy mecz 39. kolejki, który nie odbył się w pierwotnym terminie z powodów pandemicznych. Ten i kolejny pojedynek do odrobienia (z Zagłębiem Sosnowiec) dają nam możliwość zapewnienia sobie trzeciego miejsca na podium fazy zasadniczej jeszcze przed meczem z Comarch Cracovią. Ostatni mecz przed play-offami zagramy w Toruniu z miejscową Energą i, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, z tym zespołem zmierzymy się w ćwierćfinale.

Warunek jest jeden – w dwóch meczach trzeba zdobyć 5 punktów. Trzy oczka zapisaliśmy na swoim koncie wczoraj. Pomimo, że nasz zespół musiał radzić sobie bez Macieja Urbanowicza i Martina Kasperlika, wynik wskazuje na wyraźną dominację JKH. I rzeczywiście, przewaga była na tyle duża, że goście z Nowego Targu oddali zaledwie osiem strzałów na bramkę.

Na listę strzelców po naszej stronie wpisali się: Egils Kalns, Arkadiusz Kostek, Frenks Razgals, Gleb Bondaruk, Dominik Paś, Vitalijs Pavlovs i Eriks Sevcenko.

Dla Pavlovsa był to debiut w roli kapitana. Zastępstwo potrwa do powrotu na taflę Urbanowicza, który w meczu z GKS-em Tychy doznał złamań kostki bocznej, nasady dalszej piszczeli oraz kości skokowej. W wariancie optymistycznym oznacza to cztery tygodnie przerwy od hokeja. W nieco lepszej sytuacji jest Martin Kasperlik, którego z gry na dwa tygodnie wykluczają „kłopoty zdrowotne natury ortopedycznej”, zatem najprawdopodobniej zobaczymy go na tafli już w ćwierćfinale fazy play-off.

UM Jastrzębie-Zdrój

Obrazek domyślny
Informacja prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@zyciejastrzebia.pl.