My musimy, oni – mogą

KH Energa Toruń po raz kolejny wyrównała stan rywalizacji do czterech zwycięstw. O awansie do półfinału zadecyduje siódmy mecz.

JKH GKS Jastrzębie niedzielnego wyjazdu do Torunia nie zaliczy do udanych. Porażka 2:1 oznacza, że we wtorek zagramy na Jastorze o wszystko. Przegrany kończy sezon.

Torunianie wyszli na prowadzenie w końcówce pierwszej tercji, wykorzystując grę w przewadze. W 22. minucie wyrównał Martin Kasperlik, ale niedługo po tym wylądował w szatni z karą meczu za niesportowe zachowanie. W konsekwencji, pięciominutowe wykluczenie dla naszego zespołu odsiadywał Łukasz Nalewajka. Na domiar złego, na karę mniejszą, dołączył do niego Roman Rac. Z prezentu skrzętnie skorzystali nasi przeciwnicy i wyszli na prowadzenie. Pomimo naporu i ambitnej walki w trzeciej tercji, nasz zespół nie był w stanie zdziałać czegokolwiek, a ostatnia partia spotkania w wykonaniu mistrza Polski przypominała bicie głową w mur.

Przed nami krótki odpoczynek przed ostatecznym starciem. Zwycięzca gra o medale, przegrany kończy sezon. Wszystko stanie się jasne we wtorek, 15 marca. Początek spotkania o 18:00. Chyba nie musimy przypominać – wszyscy na Jastor!

UM Jastrzębie-Zdrój

Informacja prasowa
Informacja prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@zyciejastrzebia.pl.