Łącznie 9 tysięcy gości odwiedziło jastrzębską Industriadę

Pierwsza w Jastrzębiu-Zdroju Industriada zapewniła uczestnikom ponad 10 godzin atrakcji. Przez ten czas przez teren przy Łaźni Moszczenica przewinęło się około 9 tysięcy osób.

Wystawy historycznych zdjęć czy niezwykłych obrazów Ludwika Holesza, wycieczki z przewodnikiem zabytkowymi autobusami, zlot starych samochodów, prawdziwa kulinarna bitwa, magiczny wieczór z Teatrem Ognia Mandragora, a na deser… niesamowity koncert Adama Sztaby. Z wybitnym muzykiem zagrała nie tylko jego orkiestra, ale zaśpiewało też ośmioro młodych wokalistów, wybranych w internetowym castingu.

– Poznaliśmy się mniej więcej 30 godzin wcześniej. I było to dla obu stron szczególne przeżycie. Nastąpiło coś, co absolutnie kocham w muzyce, czyli wymiana emocji, energii, muzykalności, wrażliwości, szaleństwa. Ośmioro wokalistów związanych ze Śląskiem, których wybrałem w internetowym castingu, zaśpiewało udanie w minioną sobotę w towarzystwie mej Orkiestry w Jastrzębiu-Zdroju. […] Narybku, trzymaj się dzielnie!

– napisał po koncercie na swojej stronie na Facebooku Adam Sztaba.

Nowe aranżacje, jakie zyskały najważniejsze polskie piosenki o wolności, dosłownie porwały słuchaczy zgromadzonych na parkingu przed Łaźnią. Podczas koncertu można było usłyszeć między innymi „Co mi, Panie, dasz” w brawurowym wykonaniu Karoliny Strzebońskiej, „Psalm stojących w kolejce ”, który wzruszająco zaśpiewała Katarzyna Posikata czy energetyczne „Tak, tak, to ja” w wykonaniu Kamila Franczaka. 

Podczas Industriady każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najmłodsi zobaczyli pokaz dawnych zabawek Marka Szołtyska, a później próbowali własnych sił w grach podwórkowych przygotowanych przez harcerzy. Z ich pomocą zagrali w kapsle, klasy czy rywalizowali w rzutach piłkami do puszek. Spragnieni sportowych wyzwań grali w piłkę z zawodnikami GKS Jastrzębie lub mierzyli swoje siły w ringu bokserskim. O Puchar Prezydenta Miasta rywalizowali miłośnicy skata.

Popularnością cieszyły się wystawy: w tym charakterystyczne, barwne malarstwo Ludwika Holesza, przedstawiające świat „zanim powstał węgiel”, czy te dotykające historii naszego miasta: „Początek i koniec KWK Moszczenica”, „Jastrzębie-Zdrój w PRL-u” oraz „Żądamy wolnych Sobót”. Na czarno-białych zdjęciach, wykonanych przez wybitnych fotografów, takich jak Stanisław Sputo, Józef Żak, Bolesław Dymiński czy Zenon Keller, uchwycono zarówno najbardziej przełomowe momenty w dziejach naszego miasta, jak i jego życie codzienne. Co godzinę spod Łaźni odjeżdżały charakterystyczne autobusy – „ogórek” i Autosan. Zza ich szyb uczestnicy Industriady poznawali miasto od innej niż zazwyczaj strony – patrząc na nie oczami ludzi, którzy żyli w naszym mieście 50 lat temu. Po ognistym pokazie Mandragory przewidziano seans kronik filmowych.

– Przez niemal cały dzień mieszkańcy i przyjezdni mogli poznawać Jastrzębie-Zdrój z „ogórka” i starych autobusów, a jednocześnie bawić się przy Łaźni Moszczenica, która jest modernizowana. Niezmiernie się cieszę, że udało się nam po raz pierwszy zorganizować w naszym mieście Industriadę. Pogoda dopisała, uczestnicy również zadowoleni. Impreza udana

– podsumowała prezydent Anna Hetman.

Goście Industriady mogli również, dzięki filmowi z drona, zobaczyć jak obecnie wygląda od wewnątrz budynek Łaźni Moszczenica.

– Chcemy, żebyście już teraz mogli zerknąć, jak wygląda Łaźnia. Gorąco wierzę w to, że spotkamy się tutaj znowu podczas otwarcia Carbonarium. Wówczas będziecie mogli porównać dwa oblicza tego budynku

– zapowiadała dyrektor Instytutu Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica, Izabela Grela

UM Jastrzębie-Zdrój

Obrazek domyślny
Informacja prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@zyciejastrzebia.pl.